Co i o Sansonecie, co o drugich owych
Rycerzach wielkich, syniech Oliwijerowych?
Nie baliby się byli pierwej sta tysięcy,
A teraz uciekają jako ród zajęcy,
Jako króliki, jako gęłębie na ciszą,
Kiedy grzmot jaki blizki i kołat usłyszą.
93
Tak swem jako i obcem dźwięk i moc wadziła,
Co z uczarowanego rogu wychodziła;
Ucieka za Marfizą Sansonet z Gwidonem,