Za Gwidonem Akwilant pospołu z Gryfonem.
Ale ich wszędzie ściga i dosięga w uszy
Dźwięk, który strach przynosi wylęknionej duszy.
Astolf biega po mieście, a u gęby trzyma
Swoję trąbę i coraz barziej ją nadyma.
94
Ta do morza, ta w góry wielkie w one czasy,
Ta bieży i kryje się miedzy gęste lasy;
Niektóre tak się były z strachu zapomniały,
Że nie oglądając się, pięć dni uciekały,