Wróble, szpacy, jelenie, sarny chodzą stady;

Ale mężni sokoli i śmiali orłowie,

Niedźwiedzie i zubrowie, lwi i tygrysowie

Bez towarzystwa, sami chodzą i latają,

Bo niczyjej pomocy potrzeby nie mają.

104

Ale inszy rycerze na tem nie przestali,

Aby się z towarzystwa beli rozjachali,

I tak samej Marfizie jednej w one czasy

Przyszło jachać przez puszcze, przez góry, przez lasy,