I to cwałem, to się zaś kłosem sporem puszcza.

Na ostatek po długiem bieganiu po lesiej

W pole wyszli i tam się zeszli w onem czesie,

Gdzie było moc rycerzów, wegnanych czarami,

Co bez więzienia byli więcej, niż więźniami.

14

Do pałacu wielkiego wpadł wieśniaczek młody

Na koniu, który z wiatry mógł biegać w zawody.

Astolf za niem z daleka bieży przez zagony,

Hełmem, zbroją, orężem inszem obciążony.