I pozdrowi, potem jej, czemu płacze, pyta.
38
Ona wtem upłakane oczy ucierała,
I cnemu Rugierowi tak odpowiedziała,
Z początku mu przyczynę swojej doległościv
Odkrywając i onej swej wielkiej żałości:
»Z litości — pry342 — i z żalu, mój panie, ciężkiego,
»Który mam dla młodzieńca jednego pięknego,
»Łzy, jako widzisz, tę twarz teraz polewają,
»Którego w blizkiem zamku dzisiaj tracić mają,