I pilniej mu z blizka w twarz i w oczy wejźrzała,

»Ten to zdrajca — zawoła — ten to jest niecnota,

»Co mię okradł, co mię chciał pozbawić żywota!

»Grzech cię tu twój wprowadził teraz, abyś za tę

»Niecnotę wziął nagrodę i godną zapłatę«.

74

To mówiąc, do miecza się od boku porwała

I dobywszy go, chyżo za niem się udała;

Ale mu wprzód od zamku drogę zastąpiła

I żeby weń nie uciekł, dobrze opatrzyła.