I nie widzi nikogo zgoła przeciw sobie:

Wszyscy beli, jak martwi, padli przeciw sobie.

87

Rycerze, co na koniech beli przyjachali,

I pieszy, co się byli dziwować zebrali,

I białegłowy leżą po ziemi i konie

I tam i sam, ci na tej, ci na owej stronie.

Wprzód się Rugier dziwuje, potem się postrzega,

Że rozdarty pokrowiec wisi i dosięga

Strzemienia, on pokrowiec jedwabny, czerwony,