Na tem miejscu, gdzie ją noc nalazła, została

Na trawie, gdzie beł gęstem liściem dąb nakryty,

Częścią śpiąc i czekając na rumiane świty,

Część na Marsa, Jowisza i na błędne bogi

Insze patrząc, jako swe odprawują drogi;

Ale lub czuje lub śpi, twardem snem zmorzona,

Wszytka jest w swem Rugierze myślą utopiona,

7

Ustawuje, wzdycha z serca i z samych wnętrzności,

Pełna smutku wielkiego i ciężkiej żałości,