On ucieka, co jeno mocy ma, i niesie

Babę, co z strachu zdycha wielkiego, po lesie,

Po górach, po równinach, po wielkich padołach,

Po skałach, po kamieniu, po chróście, po dołach.

Ale mi nie tak wiele na babie należy:

Orlanda pewnie dla niej mój rym nie odbieży,

Który sobie powoli mocno powiązane

Zawlókł w siodło niedawno popręgi zerwane.

96

Wsiada znowu na konia i oczy obraca,