Patrząc, jeśli się na zad poganin nie wraca;

Ale iż go nie widzi i długiem czekaniem

Na miejscu nic nie sprawi, chce się puścić za niem.

Tako beł obyczajny, nie myśli odjechać,

Nic nie mówiąc, i nie chce dawnego zaniechać

Obyczaju i żegna bez długiej przemowy

Izabellę z Zerbinem łagodnemi słowy.

97

Żałował barzo Zerbin, barzo żałowała

Izabella odjazdu jego i płakała;