Łące, zielem i kwieciem pięknem ozdobionej,
Ujźrzał zdrój kryształowy, z tej i z owej strony
Pięknem, rozlicznem drzewem wkoło otoczony.
101
Południe wiatrek mały czyniło nagiemu
Pasterzowi i bydłu już napasionemu,
Którem i Orland w on czas zwolna beł chłodzony,
Zbroją, hełmem i tarczą wielką obciążony.
Tu zsiadł dla odpoczynku w ciężkie letnie znoje,
Lecz miasto odpoczynku, wielkieś niepokoje