Aż do nieba gęstemi lecą tysiącami.
100
Srogi bój dwaj królowie mężni odprawują
Długi czas bez przestanku i tego pilnują,
Aby sobie wzajemnie zbroje zdziurawili
I do ciała śmiertelne sztychy wyprawili.
Jako się bić poczęli, żaden dotąd jeszcze
Kroku nie ustępuje i jakoby miejsce
Ono beło zbyt drogie, oba go pilnują
I z koła tak małego nic nie występują.