»Abym jad z niecierpliwej wyrzucić mógł rany:

»»Tak mię to, najkochańsza żono, zdradzasz, moja,

»»Za złoto? Tak to na nie łakoma chęć twoja?«

»Ona nic, milczy, gościu, jako kamień wryty,

»Z oczu tylko płynął jej zdrój płaczu obfity.

41

»Wstyd ją ujął, prawda to; ale gniew surowy

»Oddać mi on mój figiel oddać jest gotowy.

»Dwoi go w sobie sromem serce niecierpliwe,

»Źrzenice jej pałają obie zapalczywe;