56

Gdy to mówił, żartka łódź, jakby skrzydła miała,

Po wysokich bałwanach Padowych leciała.

Potem od miasta wyspę najbliższą673 mijają,

W której tylko źwierzowie pomniejszy mieszkają.

Pusta teraz, nieznaczna, przecię Rynald swemi

Oczyma na nię dziwnie patrzy wesołemi;

Wiedział bowiem, jako jej życzliwa być miała

Fortuna, skoro szturmy opaczne wytrwała.

57