Zażywali uciesznych rozmów w celi nizkiej,
Jakoby żadnej drogi przed sobą nie mieli,
Choć wiatr pogodny, cichy, dzień jasny widzieli.
Nakoniec ich szyprowie, co czasu żałują,
Aby go nie tracili, kilkakroć wskazują.
Ci żądaniu ich zaraz dosyć uczynili,
Staruszka pożegnawszy, z skały pośpieszyli.
16
Któremu za wzięty krzest najbarziej dziękuje
Dobry Rugier i wdzięczność wszelką obiecuje,