Jako więc w lubem maju pachniące ogrody,

Co sercu rozkosz, oczom przynoszą ochłody,

Mienią się snadno, wściekły gdy skrzydły swojemi

Auster w jesieni odrze list z kwiaty pięknemi:

Tak najsmutniejsza dziewka, nie widząc swojego

Kochanka, lekce waży dwór Karła wielkiego,

Ani ten być rozumie, jaki odjechała

W ten czas, gdy na Rugiera obecna patrzała.

27

Nie śmie pytać, kędy był, osławy się boi