Podejźrzanej, z nadzieją strachy blade dwoi,

Ucha szeptom nadstawia, zrze się, gryzie srodze

I lub to o dalekiej coś wie jego drodze,

Dokądby jednak jechał, z jej wielkiem kłopotem

Nikt namniejszej sprawy dać nie umie jej o tem,

Bo Rugier giermka z sobą wziął tylko jednego,

Któremu nie zwierzył się sekretu wielkiego.

28

Wzdycha ciężko, te w sercu myśli utrapionem

Wznieca, że jej być nie chce mężem sprzysiężonem,