»I, siostra, rodzonego słusznie zastępuję.

»Niechże w skok ten bohatyr wyjeżdża, co swego

»Dowodzić chce o krzywdę małżeństwa przyszłego«.

53

Gdy to najserdeczniejsza dziewka wymówiła,

Wzrok jej pałał, twarz straszną postawą groziła;

Zaczem nie bez przyczyny wszyscy rozumieli,

Że na rany haniebne prędko patrzyć mieli.

Lecz tem czasem z Rugiera hełm Leon zdejmuje

I najwdzięczniejszą jego wnet twarz ukazuje,