Gdy podrósł, malowanie znowu ukazuje,

Gdzie go szczęście prowadzi, jak cnota piastuje;

Bo od Korwina proszą oń wielcy posłowie

I z królem swem w opiekę biorą jego zdrowie.

82

Pozwala Herkul zaraz, jedzie ucieszone

Chłopię za Dunaj, gdzie go z wojskiem rozwinione

Chorągwie biorą chętnie, ważą i szanują,

Z najbystrzejszem dowcipem twarzy się dziwują.

Pływa serce królewskie w niezmiernej radości,