»Iż cię, serdeczny mężu, żywotem daruję«.

Lecz ten, widząc szeroką raną bok otwarty,

Woli umrzeć, niżeli żyć: tak jest uparty;

Miece się gwałtem barziej, niż przedtem, potężny,

Lub mu na siłach zeszło lub jest niedołężny.

131

Tak więc, kiedy pod sobą brytan kundla tłoczy,

Świecą mu się czerwone wścieltłem jadem oczy,

A kły w niem utopiwszy, krew z garła wylewa;

Ten ledwie skrzeczy i tchnie, w pół martwy omdlewa,