Już o swem zwątpił zdrowiu, dziwnie spracowany,

Krwią ściekły pysk zbroczyły brzydkie w koło piany;

Lecz iż jeszcze w niem mieszka ciepło przyrodzone,

Wydziera się, światło chce widzieć ulubione.

132

Miece się straszliwy król, choć w bezkrewnem921 ciele

Trochę sił zostało mdłych i mocy niewiele;

To jednak uporami sprawił w ten czas swemi,

Iż ręki prawej dobył, gdy leżał na ziemi,

Z puinałem, w jeden raz cicho serdecznego