We krwi jego omoczył; lecz koń, strachem zjęty,
Szczęściem jakiemsi133 z oczu najwścieklej szych wzięty,
Wpadł w gęstwę; bestya też pod same się wzbiła
Obłoki, jak prędko z niem ślad oraz straciła.
85
Rynald z Gradasem widząc, iż zakład ich drogi
Ucieka, co oń zwodzą pojedynek srogi,
Przestali się bić zaraz, ale z tem dokładem,
Iż pilno bieżeć mają oba jego śladem,
Aby go wprzód od dużej spony wybawili,