Zaraźliwemi wszytko napełnia parami.

Zapachy potraw ciepłych z powietrza lekkiego

Zwabiły ich do stołu hurmem królewskiego.

116

W jednej kupie było ich siedm, a wszystkie miały

Twarz panieńską tak bladą, iż śmierć wyrażały,

Członki suche, jako kość, od głodu przykrego,

Który ich zawsze trapi z przejźrzenia Bożego,

Ręce drapieżne, ostre paznokcie i krzywe

Zęby wilka dzikiego, na chleb cudzy chciwe,