Brzuch odęty, podobny ogon wężowemu,

Gdy się parzy przeciwko słońcu gorącemu.

117

Razem na stół nędznego króla przypadają,

Razem ciepłe potrawy w nogi porywają,

A pożarszy z półmisków wszystko złe bestye,

Złote czary rozlały, z których zawsze pije.

Potem z kałduna tak smród brzydki łakomego

Puściły, iż nic nadto nie było cięższego.

Astolf dobywa szable, gniewem poruszony,