119

Miał Synap tę nadzieję pewną nieszczęśliwy,

Iż przez Astolfa już Bóg chce mu być życzliwy;

Ale skoro usłyszał, że broń ostra jego

Nic nie jest przeciw sile ptastwa cudownego,

Wzdycha, z desperacyej w zimnem chce ledz grobie,

Zabiwszy się. Astolf zaś przypomina sobie

Róg dziwny, co w trudnościach wielkich go ratował

I który na przygody ostateczne chował.

120