»Iż w kilku dniach wójsk wielkich zbił na głowę czworo,
»Ziemię wszystkę odebrał; ledwie król strwożony
»Uszedł w kasztel194, na skale mocnej wystawiony,
»Z kilką przyjaciół, skarbów nieco wziąwszy drogich,
»Aby się nie dostały w ręce Ormian srogich.
23
»Tak najmężniejszy rycerz, dostawszy Lidyej,
»W nieszczęśliwej zostawił nas desperacyej,
»Tem barziej, gdy przypuszczał piesze pułki swoje
»Pod nasze, gdzie złożenie195 mieliśmy, pokoje.