A tak mu się powodzi ona praca jego,
Iż nie ujrzą Harpie więcej świata tego.
46
Pary dymu onego, nad smołę czarniejsze,
Nie tylko pobrudziły szaty subtelniejsze,
Ale do ostatniego przeszły gwałtem ciała,
Koszulę zaraziwszy, co je przykrywała.
Musi wody gdziekolwiek Astolf dobry szukać,
Aby z brzydkiego smrodu mógł członki opłukać.
Pojrzy w bok prawy: alić przy pięknej gęstwinie