»Z swą sromotą bywają szpetnie odrzuceni.

29

»Cóż za dziw, jakom wspomniał niedawno przed tobą,

»Że cnota ginie u was i z swoją ozdobą.

»Mało godnych uczonych, coby ją chwalili:

»Niemasz baczenia na nie, niemasz, skądby żyli«.

Tak rzekł Chrystusów uczeń, Jan błogosławiony,

Srogiem na twarzy jasnej ogniem zapalony;

Z oczu płomień wynikał, lecz zasię wnet jego

Śmiech luby uweselił Astolfa dobrego.