Widzi Sansonetowę, trzecią brata jego,
Olwierowę; ci wszyscy Orlanda szukali
I razem króla z Sarce w sidła powpadali.
Samych w prawdzie nie było: dwiema przed tem dniami
Do Algieru z swemi ich odesłał sługami;
Te mężna dziewka z ściany wysokiej pobrała
I na wieży schowawszy, zamknąć rozkazała.
53
Miedzy temi widzi też zbroję tam jednego
Dziwnie piękną robotą króla pogańskiego,