Który za Rodomontem biegł dla Frontalina262
I złupion, jako drudzy, został tu chudzina.
Okrólu to cyrkaskiem powiedam wam, który
Po dość długiem błąkaniu przez pola, przez góry
Przyszedł do mostu, aby konia wziął własnego,
Lecz pozbeł za jakiemsi263 nieszczęściem drugiego.
54
Tak pieszo i bez zbroje poszedł, wypuszczony,
Z niebezpiecznego mostu z żalem w swoje strony.
Bo Rodomont każdemu, lub młody lub stary,