Wolność dawał, jeśli beł tej, co on, wiary,
Prócz tego, iż się wracać już na zad nie śmieli
W obozy dla despektu, co od niego wzięli; j
Wstyd ich kłół: że go stłuką, wszyscy się chwalili,
Kiedy przeciwko niemu od swych wychodzili.
55
Umyślił tedy — nowa chęć go jakaś grzała —
Kochanej dziewki szukać, która niem władała;
Bo wiedział albo słyszał, nie wiem tam, od kogo,
Iż do państwa jechała z nowożenią264 swego.