44

Skoczy rączo, na prost się za niemi puściła

I u cyprysowego lasku dogoniła.

Jako nie w smak obojgu było jej przybycie,

Snadno się, choćbym milczał, sami domyślicie.

Bradamancie skry lecą z twarzy i ze wzroku;

Widzi nieszczęsna dziewka podle swego boku

Przyczynę wszystkich żalów, bo pewnie, wierzyła,

Iż Rugierowa miłość tam ją przypędziła.

45