Dopiero rozgniewana swe jady odkrywa,

Najobłudniejszem znowu Rugiera nazywa,

»Aza nie dosyć — mówiąc — o mój zdrajco, tobie

»Krom oczu ze mnie biednej czynić śmiechy sobie?

»Czemuż, o wiarozmienny292, przed źrzenice293 moje

»Stawiasz jeszcze kochania i miłości twoje?

»Ja chcę umrzeć, wiedz pewnie; ale wprzód dokażę,

»Że was dzisiaj oboje z słodkich pociech zrażę«.

46

To rzekszy, jadowitsza, niż surowej żmije