54

Bierze broń swą powolej z ziemie i na stronę

Umknąwszy się, chce zwadę z chęcią widzieć onę;

Zda się jej, iż na boga wojn297 patrzy samego:

Tak jej miłe męstwo jest Rugiera dobrego.

Jędzę z piekła być mniema Marfizę gniewliwą,

Gdy swój wzrok nań obraca i twarz zapalczywą;

A lub to kilka razów przykrych mu zadała,

Przecię do swej obrazy długo nie wzruszała.

55