Wiedział bowiem moc szable swojej niesłychaną,
Która najtwardszą zbroję, trzykroć sczarowaną,
Jako papieru kartkę, snadno przecinała,
Gdzie jeno kolwiek lub w tarcz lub w blach zajmowała;
Rzadko odszedł, kogo nią Rugier ciął, bez rany,
Kruszył się namocniejszy szyszak, jako śklany.
Dla tego jej tak cierpiał, lecz nakoniec ona
Przywiodła go do pomsty złość jej zajątrzona.
56
Bez wszelakiego względu tęgi, niepojęty