»Stado pode mgłę dusi mdłe w dzień niepogodny«.

42

Czemuby okrucieństwa zażywał takiego,

Rugier i kompania wiedzieć pragnie jego;

Proszą swej gospodyniej, aby powiedała

Sarnę rzecz, jako w sobie z początku się miała.

»Był pan tych wszystkich — ona wnet zaczyna — włości

»Zawsze nieokrócony, hardy, bez ludzkości;

»Jeno tak chytrze umiał gniew z jadem pokrywać,

»Iż się zdał, jakby przez gwałt wielki, nań zdobywać.