»Rozsyła w różne drogi kompanią swoję.
»Sam na pewnej pilnuje; ogień, co go grzeje
»Wewnątrz, wątpliwe w sercu mdłem wskrzesza nadzieje.
»Czeka, zakryty w lasku, potem nań wypada,
»Postrzegszy, gdy już jechał, i swe drzewo składa.
48
»Za pierwszem starciem iż go rozciągnie na ziemi,
»Tak tuszy i tak hardy jest z siłami swemi;
»Lecz rycerz, co mu wojny nie nowina były,
»Przepędził grotem przedni blach z najtęższej siły,