»I szaloną porywczość według sił hamują

»Prośbami, swą powagą, broń z ręku wymują.

»Tak zostawiwszy i płacz i krwie potok cały

»W kościele, wszedł do zamku na sam wierzch tej skały.

79

»Gniew jednak w niem nie umarł: dekret dał surowy,

»Aby z państwa wygnano wszytkie białe głowy,

»Bo kochańszy z przyjaciół ledwie uprosili,

»Iż ostatka żołnierze srodzy nie pobili.

»Zaczem wszystka płeć nasza, gdy beł nakłoniony