Zamkowi prostszą drogą Marganorowemu.

Chcą z sobą wziąć staruszkę, lecz ta, strachem zjęta,

I pojrzeć w ten nie może kąt, gdzie złość przeklęta

Tyrańskich ludzi mieszka: krzyczy, płacze, prosi;

Ale ją Rugier dobry na konia podnosi

I za sobą bezpiecznie siedzieć rozkazuje,

Ażby pomstę ujźrzała, którą obiecuje.

96

Przypadli w mgnieniu oka na miejsce, z którego

Widzą kształt z wielu kamieńc391 rynku bogatego;