I kiedy srogi Notus418 spał po prącej w dziurze,

On na cienkiem, nachytrszy419, zawiesił go sznurze

Na kształt sidła jakiego tuż przy samem wietrze,

Aby, skoro się porwie rano trząść powietrze,

Wpadł w miech niespodziewanie i tam zawiązany

Z hańbą szaleniec wielką dyszał, poimany.

31

Sprawił to; potem z łupu już uweselony,

Przybieżał do Nubiej w etyopskie strony

I tegoż dnia puścił się w drogę z wojski swemi,