Wita, rękoma ścisło szyję opasuje.
39
Fiordylizi to, której najprzykrsze455 żałości
Nie mogą namniej ulżyć niezmiernej miłości;
Tak jej serce codziennem ogniem rozpalała,
Iż na śmierć niefortunna dziewka pozwalała
Od tego czasu, jako Rodomont surowy
Na jej kochanka włożył u mostu okowy.
Teraz wziąwszy wiadomość, iż siedzi w Algierze,
Umyślnie wyzwolić go w tamten kraj się bierze.