40

Do Marsyliej jadąc, okręt natrafiła,

Co go od wschodu burza gwałtowna przybiła;

Miał w sobie bohatyra w leciech podeszłego,

Który z królestwa płynął Monodantowego,

Od najsmutniejszej z prośbą rodzice w te strony

Dla Brandymarta morzem śpieszno wyprawiony.

Szukał go w różnych państwach, aż też do Francyej

Wybierał się nakoniec z grubej Barbaryej.

41