60

Nie wytrwał i pierwsze rzekł najbiedniejszy słowa,

Jako Sylen465 niekiedy, co mu jeszcze głowa

Winem mdleje wczorajszem: »Co to są za węzły,

»W których boki, ramiona, nogi me uwięzły?

»Rozwiążcie je, dla Boga!« Ci zaraz skoczyli

Rżną stryczki, potem szaty nowe nań włożyli;

Widzą, iż jadowity wzrok, co wynikała

Wściekłość niedawno z niego, dobroć w swą moc brała.

61