Inaczej się Marfiza, inaczej stawiła,

Jak ją prędko tak zła wieść w uszy uderzyła,

Iż Agramant, w obozie swojem pogromiony,

Zbiegł do Arie i tam lud zbiera rozprószony.

Odważa swe dostatki, nie żałuje siebie,

By jeno spólnej mogła wygodzić potrzebie

Osobą swą do króla zaraz przyjechała

I zdrowie do usługi własne obiecała.

7

Szedł Brunei, przywiązany za nią w pół u siodła,