70

Nie zatrzymały przędę koni swych dla tego,

Ale w pojśrzodek gminu uciekającego

Wpadszy, gniew po staremu swój zwykły chowają,

Śmiertelnie głowy, piersi, grzbiety rozcinają.

Walą się gęsto trupy szkapie i człowiecze,

Niewstrąconem potokiem krew z ran srogich ciecze.

Więc Agramant, lub z głupstwa lub z strachu wielkiego,

Zamknąć bronę od pola kazał przestronego

71