We krwi jego chciał gasić swój gniew, pomsty chciwy.

6

Noc była nazbyt czarna, tak, iż dla brudnego

Cienia nie widział jeden w okręcie drugiego,

Ale kiedy się srogie zabijania wszczęły,

A ognie siarką, smołą przyprawione, jęły,

Płomień żartki wybuchnął, w popiół i w perzyny

Obracając galery w minucie godziny.

Zaraz gęste ćmy z nagła uciekły, a wkoło

Blask z nocy dzień uczynił, wzrok ciesząc wesoło.