W ocemgnieniu na gniew się zdobędzie i siły;

Grożą, śmierć niosąc mokrą, najstraszliwsze wały,

W żeglarzach martwe serca od strachu strętwiały;

Maszty trzeszczą, żagle rwie wiatr nieokrócony

I krzyk nieszczęsnych topniów485 pędzi w różne strony,

Bo skoro wzdęta woda w bok łodzi przypadnie,

Kruszy ją, wszystko z niej zrze i połyka snadnie.

30

Kiedy na mur skoczywszy ci trzej w onej chwili,

Sarraceńskie zastępy, jak bydło, pędzili,