Do piersi nieszczęśliwych dziecka przyciskają,

Oczy łzami ku niebu zalane wznaszają,

Przeraźliwemi prosząc zlitowania słowy

U zwyciężce, co swój jad krwią karmi surowy.

33

Któż srogie razy, różne śmierci dnia onego

Wypowie, kto twarz486 nędzną miasta dobytego?

Kształtem jezior szerokich krwią ziemia opływa,

Pomsta boża najmiętsze serca zatwardzywa487;

Okropny strach trup czynił i pobojowiska,