W skok zatopione łzami oczy utkwił w niebie,

»Cierpieć, cierpiećem gotów — mówiąc — Boże prawy,

»To wszystko, co twój dekret rozkaże łaskawy«.

Wtem chęć jakaś, która się w sercu dobrem rodzi,

Aby na wierzch skały wszedł, znowu go podwodzi.

Idzie i pojrzy w górę, alić siwiuchnego

Zoczy człowieka, na prost co idzie do niego;

52

Odzież ma pustelniczą. Ten wnet przeraźliwem

Krzyknął głosem: »Czemuś tak, Szawle, uporczywem?