Od najbystrzejszych brzegi poskoków zadrżały,

Morze szum więtszy dało, góry się ozwały.

67

Sześć kopij, jakby z lodu urobione były,

Do samych gałek w drobne trzaski się skruszyły.

Głosy rozlegających huków usłyszała

Francya, gdzie je Echo w lasy posyłała.

Zwarł się Orland z Gradasem; oczy jem pałają

Najwspanialszą kolerą540, zębami zgrzytają

I mogli sobie zrazu równi być dzielnością,